Inne ciekawostki

Paralizatory długodystansowe- legalna broń bez koniecznego zezwolenia

W Polsce aby mieć broń palną potrzeba na to specjalnego pozwolenia. Żeby takie pozwolenie uzyskać, trzeba podać wyraźny cel do jakiego taka broń jest nam potrzebna. Samoobrona nie będzie jednak tutaj dobrym argumentem. Nie w Polsce. Zdecydowanie najłatwiej dałoby się uzyskać pozwolenie na broń myśliwską, tłumacząc się polowaniami. Nie jest to opcja dla wszystkich, szczególnie, że same formalności z tym związane to koszt rzędu 2 tys. złotych albo i więcej. Do tego trzeba liczyć się z tym, że na zgodę można czekać nawet wiele miesięcy. Czym więc obronić się może polski obywatel przed np. napaścią?

Wbrew powszechnej opinii, sytuacja nie wygląda wcale tak tragicznie. Gaz pieprzowy oczywiście również jest jak najbardziej dostępny, ale nie jest to zdecydowanie najlepsza możliwa broń. Oczywiście mówimy tutaj o ekwipunku wyłącznie legalnym. Tak więc do naszego użytku dostępne są paralizatory. I to nie tylko te krótkodystansowe. Możliwe do kupienia są również paralizatory długodystansowe, np. tasery. Ich zasięg rażenia to najczęściej ok. 5 m. Nie jest to może imponująca wartość, ale do obrony przed napastnikiem w domu czy nawet ulicy najczęściej w zupełności wystarczy. Taki paralizator wystrzela elektrody, dzięki sprężonemu powietrzu. Napięcie elektryczne, sięgające 50 000 woltów przy niskim natężeniu pozwolą sparaliżować każdego zdrowego człowieka, nie zadając mu przy tym żadnych poważniejszych obrażeń. W historii zdarzały się jednak przypadki śmiertelne, szczególnie jeśli dana “ofiara” paralizatora miała problemy z sercem, była pod wpływem narkotyków czy pijana. Trzeba pamiętać, że taki paralizator to jednak broń, a nie zabawka. Praktycznie niemożliwe jest legalne znalezienie czegoś skuteczniejszego i bardziej zaawansowanego technologicznie niż paralizator długodystansowy na polskim rynku. Cena tasera to ok. 1000 zł. Pozostając obiektywnym, mimo że nie ma zbyt szerokiego wyboru u nas w kraju, to nie można powiedzieć, że kompletnie nie mamy się czym bronić. Paralizator spokojnie powinien poradzić sobie w większości sytuacji. Oczywiście jeśli przy okazji będziemy go używać z głową.

Dodaj komentarz